środa, 26 sierpnia 2015

Nic już nie będzie takie samo rozdział 1



~Julia
-Julia wstawaj !-krzyczy mama
-Dobra za 5 minut
-Jeszcze tylko tydzień i wakacje, jakoś to wytrzymasz-mama
-okey no okey
-wstaniesz czy mam ci w tym pomóc?- mama
-dobra już wstaje
Z nie chęcią w stałam, z szafy wyjechał podstawową bieliznę, biały crop top i niebieskie rurki z wysokim stanem. W ciągu 5 minut byłam ubrana szybkim krokiem podążyłam do łazienki nałożyłam na twarz peeling żurawinowym i spłukałam zimną wodą. Wykonałam lekki makijaż. Wychodząc z łazienki weszłam jeszcze do pokoju po torbę i telefon. Będąc już w 100% gotowa zeszłam na dół po białe conversy szybkim ruchem były już na moich nogach. Weszłam do kuchni żeby się czegoś napić, spojrzałam na zegarek 7:30, z szafki wzięłam wodę i bułkę owiniętą w sreberko i wrzuciłam to do torby. Pożegnałam się z mamą i poszłam do szkoły. Po 5 minutach byłam już w szkole. Szybkim i pewnym krokiem pokonałam szkolny korytarz znalazłam się pod klasą obok moich przyjaciółek.
-Hej Julia- powiedziały w tym samym czasie Agata z Wiktorią,
-Hej dziewczyny, gdzie...
-Adi?- Agata
-Tak on
-Był tu ale powiedział że ma coś pilnego i nie wie czy zdąży na pierwszą lekcje-Wiktoria
-A okey
-Ej ty coś w nie w humorze -Wiktoria
-Tak masz racje rodzice wczoraj o coś się kłócili, ale gdy usłyszeli że już przyszłam ucichli
-A wiesz o co ?- Agata
-Coś gadali o mnie, "czy ty wież jak ona zareaguje?" i wiele innych
-Ukrywają coś przed tobą nie martw się tym teraz-Wiktoria
-Ej dobra kończymy bo idzie gościu od matmy-Agata
Po jej słowach byłyśmy już cicho. Nauczyciel od matmy otworzył drzwi i weszłyśmy do klasy.
-Zostawcie torby idziemy na dwór- pan od matmy
-Super!- wykrzyczała cała klasa
Wzięłam telefon z torby, szybkim krokiem poszłam z dziewczynami na ławkę w cieniu puściłyśmy nasze ulubione piosenki Bars and Melody oczywiście pierwszą piosenką była Shining Star kolejną była hopeful.
-Ej to pani dyrektor idzie do nas ?-Wiktoria
-Tak- Agata
Gdy wszyscy zobaczyli panią dyrektor nastała cisz.
-Moi drodzy przez to ze są takie upały i dzisiaj też ma tak być zostajecie zwolnieni do domu-Pani dyrektor
-Dziękujemy!- Odpowiedziała cała klasa
Wstałyśmy z ławki i poszłyśmy pod klasę po torby. Po 10 minutach byłyśmy przed szkołą z torbami. Nagle zawibrował mój telefon w kieszeni spodni. Dzwonił Adrian, szybko odebrałam.
-Hej skarbie -Adrian
-Hej misiu, czemu Cię nie było ?
-Miałem coś ważnego do zrobienia, co teraz robisz? -Adi
-A no idę z dziewczynami już do domu bo nas zwolnili przez upały
-O to fajnie-Adrian
-Może wpadniesz do mnie ?
-No dobrze wpadnę- Adrian
-to do zobaczenia
-do zobaczenia -Adrian
Rozłączył się.
-Idziecie do mnie?
-Pewnie-Aga i Wiki
Po 5 minutach byłyśmy pod moim domem,szybko otwarłam drzwi i byłyśmy już w środku.
Podążyłyśmy do salonu.
-Aga siadaj zaraz włączę youtuba
-Oki- Aga
-Czego się napijecie?
-Jak masz to Pepsi albo coca-cole -Wiki
-Aga to samo??
-Tak- Aga
Poszłam do kuchni zostawiając dziewczyny w salonie. Z lodówki wyjęłam coca-colę, a z szafki 4 szklanki. To co wyjęłam położyłam na tackę i poszłam do salonu.
-Już jestem z piciem :) położyłam tackę na ławie
-Oki -Wiki
-Dziwne że Adriana jeszcze nie ma- Aga
-Tak dziwne dzwonił do mnie 20 minut temu
-Nie układa wam się chyba od jakiegoś czasu co nie ?- Aga
-Aga! nie mów tak- Wiki
-Nie Wiki, Aga ma racje nie układa nam się, Adi stał się tajemniczy, tłumaczy się że coś mu wypadło kolejny raz
-Który to już raz ??-Aga
-Nie wiem ale chyba 25:/
Dzwonek do drzwi
-To pewne Adi
-Biegnij otworzyć-Wiki
Szybkim krokiem udałam się otworzyć drzwi. Tak to był Adrian mój chłopak
-Hej Skarbie -Adrian ucałował mnie w policzek i wręczył różę
-Hej misiu dziękuje za róże
wpuściłam go do środka i zamknęłam drzwi. Podążyliśmy do salonu.
-Wież że nie musiałeś. w tym samym czasie włożyłam róże do stojącego wazonu z małym bukietem mamy
-Chciałem cię uszczęśliwić- Adi
Gadaliśmy, oglądaliśmy filmy i żartowaliśmy przez 2 godziny w końcu przyszli moi rodzice.
-Skarbie już jesteśmy- Mama z tatą
-Oki
~Mama
Boże jak to jej powiedzieć mam nadzieje że nie zrobi głupstwa, wiem że będzie jej ciężko mi też będzie ale chcemy żeby było dla nas wszystkich jak najlepiej.
~Julia
-Dobra skarbie ja się już zbieram- Adi
-My też-Aga
-Okey odprowadzę was kawałek
Wyszliśmy z salonu ale rodzice wszystko popsuli
-Skarbie nigdzie nie idziesz-Tata
-No dobra
Odprowadziłam ich do drzwi, Adrian pocałował mnie na pożegnanie.
-To paaaaa
-Pa Jula- Agi i Wiki
-Pa skarbie- Adi
Zamknęłam za nimi drzwi. Szybkim krokiem poszłam do salonu gdzie byli rodzice.
stałam i patrzyłam na nich.
-No to o czym chcecie pogadać?
-Skarbie usiać-mama
Siadłam na fotelu obok.
-No to słucham
-Skarbie wiemy że to będzie  trudne ale...



Mam nadzieję że wam się spodoba kolejny rozdział w piątek lub w sobotę jeżeli macie pytania zadawajcie  je w komentarzach  lub w e-mailu który jest w poście informacyjnym

4 komentarze:

  1. Super czekam na kolejny. Ciekawe co ukrywa Adi? Będę podpisała się Zuza.
    No to czekam na kolejny z niecierpliwością
    ~Zuza~

    OdpowiedzUsuń
  2. cieszę się że ci się podoba

    OdpowiedzUsuń
  3. Planuję wiele dodała bym rozdział 2 dzisiaj ale nie mogę bo jadę do ortodonty na wizytę kontrolną. Planuję dla was wiele ciekawych rzeczy. Zachęcam do komentowania jest to dla mnie wielka motywacja :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Wow mega rozdział ~Zuza~ też mnie to ciekawi co ukrywa Adi powodzenia u ortodonty

    OdpowiedzUsuń