~Julia
Obudziłam się o 9:30 poszłam do kuchni zrobić sobie
śniadanie.
-O widzę że już wstałaś-Mama
-Tak wstałam głodna jestem
-Na co masz ochotę?- Mama
Siadłam na krześle obok stołu w kuchni.
-Mmm a co jest?
-Płatki, nutella, owoce-Mama
-Mmm płatki
-Dobrze za 5 minut będą-Mama
-Oki
Poszłam do pokoju naszykować sobie ubrania na zakończenie
roku, przy okazji sprawdziłam fb. Nie obeszło się bez wiadomości od Adriana
"Ja Cię kocham wybacz mi"- adi
"Nie ma czego wybaczać i tak nie warto"
"Warto"- Adi
"Ja wyjeżdżam jutro do Anglii"
"nie błagam nie wyjeżdżaj"
"Daj mi spokój"
Przejrzałam szafę z ubraniami było mi ciężko coś wybrać.
-Julia śniadanie-Mama
-Idę
Szybko pobiegłam do kuchni, usiałam przy stole i zaczęłam
jeść.
o 10:00 odeszłam od stołu i poszłam się ubierać.
Stałam tak przed szafą tak z 10 minut aż w końcu wybrałam
różową spódniczkę, biały crop top, kurtkę z jeansu i białe krótkie conversy.

Szybko się ubrałam i poszłam do łazienki się umalować.
Po 20 minutach byłam gotowa do wyjścia weszłam do pokoju
jeszcze po telefon. Gdy zamykałam drzwi od pokoju mój telefon zawibrował, był to
Sms od Wiki
"Jesteśmy pod twoim domem pośpiesz się"
Odpisałam "Już idę"
Wyszłam z pokoju zamykając drzwi.
-Mamo to ja już idę pa
-dobrze pa-Mama
Po minucie stałam obok dziewczyn.
-Hej przytuliłam je na przywitanie
-Hej to idziemy-Wiki
-No-Agata
Szłyśmy równym krokiem ,po 10 minutach byłyśmy na miejscu,
weszłyśmy do szkoły.
-Ej idziemy do klasy?- Wiki
-No-Agata
Pokonałyśmy wszystkie stopnie i byłyśmy pod klasą, wszyscy
już byli. Udaliśmy się całą klasą na sale od wf.
zakończenie trwało 2 godziny. Wzięłyśmy swoje krzesła z
dziewczynami i zaniosłyśmy do klasy.
Usiadłam na ławce i płakałam, dziewczyny mnie przytuliły.
-Julia nie płacz będzie dobrze-Wiki
W tym samy czasie weszła pani Czeberak wychowawczyni.
Pani wychowawczyni wzięła mnie przytuliła.
-Nie płacz zobaczysz nas za niedługo.
dostałam od klasy prezent nasze wspólne klasowe zdjęcie. Po
całym zakończeniu udałam się do domu. Spakowałam resztę ubrań.
~Mama
Julia przyszła z zakończenia w ogóle zemną już nie rozmawiała
słyszałam że się pakowała na jutro.
~Tata
Upewniłem się czy firma przeprowadzkowa wezmie nasze rzeczy.
wracając do domu spotkałem Adriana.
~Julia około 13 skończyłam się pakować, tata przyszedł z
pracy.
-O 15 przyjedzie firma i wezmą nasze rzeczy-tata
-Okey
siedziałam słuchając moich ulubionych piosenek jedną
zaśpiewałam https://www.youtube.com/watch?v=-6YLi0GNBTk
Mama mnie zawołała na obiad, szybko pobiegłam bo byłam
głodna.
-Co jest na obiad?
-Makaron w sosie kurkowym- mama
-Oki
Wzięłam talerz i nałożyłam sobie obiad, siadłam przy stole i
zaczęłam jeść.
Po skończonym obiedzie posprzątałam po sobie i schowałam do
zmywarki.
Poszłam do salonu obejrzeć jakiś film, po 20 minutach
dołączyli się do mnie rodzice.
Punktualnie o !5 przyjechała firma przeprowadzkowa.
Zapakowali nasze rzeczy do auta i odjechali.
Oglądałam telewizje i pisałam z dziewczynami. O 20:00 leciał
film "Szybcy i wściekli"
obejrzałam go. O 23 poszłam się wykapać i spać.
~Mama
Julia poszła spać dopiero po 23.Martwie się o nią czy będzie
dobrze w Anglii jej ?
~Julia
-Julia wstawaj!- tata
-Jeszcze 5 minut
-Wstawaj jest już 13:00 o 14 powinniśmy być na lotnisku
-Cooo dobra już wstaje
Szybko wstałam z łóżka wyjęłam z walizki czarne spodnie i
szarą bluzkę i podstawową bieliznę szybko się ubrałam. Na nogi założyłam białe
conversy i pobiegłam do łazienki się
umalować i uczesać.
Wyszłam z łazienki i pobiegłam do pokoju po telefon ,ładowarkę,
słuchawki i walizkę. Wyszłam przed dom
tata pakował walizki a mama sprawdzała czy nic nie zostało. O 13:40
wyjechaliśmy z domu na lotnisko do Wrocławia.
Odprawa poszła bardzo szybko, O 15:45 wsiadaliśmy do
samolotu, wystartowaliśmy o 16:00.
Podziwiałam widoki za oknem.
Około 16:30 zasnęłam w czasie mojej ulubionej piosenki Bars
and Melody "Stay Stron".
-Juluś wstawaj-mama mnie szturchała
-jeszcze minutka
-Zaraz będziemy-Tata
~Mama Charlsa p. Karen
-Charlie jadę odebrać z lotniska naszych nowych sąsiadów,
Brooke jest u koleżanki przywiozą ją za jakąś godzinkę
-Okey- Charlie
-To ja jadę bądźcie
grzeczni
-Dobrze-
Charlie
~Julia
O 18 wylądowaliśmy, wyszliśmy z samolotu. I tako 18:30
Staliśmy przed głównym wejściem
-Mamo bierzemy taksówkę ?
-Nie skarbie, przyjedzie po nas Karen nasza sąsiadka-Mam
-Oki
staliśmy tak 5 minut
-O widzę ją-Mam pomachała
Wysoka szczupła blondynka podeszła do nas
-hej Karen- tata i mama
-hej-pani karen
-dzień dobry- powiedziałam po angielsku mam nadzieje że uda
mi się rozmawiać tu tak żeby mnie
zrozumieli
-dzień dobry to ty jesteś tą wspaniała dziewczyną
-Tak to ja
-To co idziemy do auta- Karen
udaliśmy się do samochodu pani Karen
Po 30 minutach byliśmy
na miejscu.
Płakałam ze szczęścia...
______
hej kochani i oto jest 5 rozdział mam nadzieję że wam się podoba kolejny już niedługo
komentarz=motywacja


Kiedy nastepny? *_* xd ❤
OdpowiedzUsuńHymmm może sobota niedziela
UsuńCo tak długo nie dodajesz ?
OdpowiedzUsuń