czwartek, 10 września 2015

Nic już nie bedzie takie samo rozdział 5




~Julia
Obudziłam się o 9:30 poszłam do kuchni zrobić sobie śniadanie.
-O widzę że już wstałaś-Mama
-Tak wstałam głodna jestem
-Na co masz ochotę?- Mama
Siadłam na krześle obok stołu w kuchni.
-Mmm a co jest?
-Płatki, nutella, owoce-Mama
-Mmm płatki
-Dobrze za 5 minut będą-Mama
-Oki
Poszłam do pokoju naszykować sobie ubrania na zakończenie roku, przy okazji sprawdziłam fb. Nie obeszło się bez wiadomości od Adriana
"Ja Cię kocham wybacz mi"- adi
"Nie ma czego wybaczać i tak nie warto"
"Warto"- Adi
"Ja wyjeżdżam jutro do Anglii"
"nie błagam nie wyjeżdżaj"
"Daj mi spokój"
Przejrzałam szafę z ubraniami było mi ciężko coś wybrać.
-Julia śniadanie-Mama
-Idę
Szybko pobiegłam do kuchni, usiałam przy stole i zaczęłam jeść.
o 10:00 odeszłam od stołu i poszłam się ubierać.
Stałam tak przed szafą tak z 10 minut aż w końcu wybrałam różową spódniczkę, biały crop top, kurtkę z jeansu i białe krótkie conversy.


Szybko się ubrałam i poszłam do łazienki się umalować.



Po 20 minutach byłam gotowa do wyjścia weszłam do pokoju jeszcze po telefon. Gdy zamykałam drzwi od pokoju mój telefon zawibrował, był to Sms od Wiki
"Jesteśmy pod twoim domem pośpiesz się"
Odpisałam "Już idę"
Wyszłam z pokoju zamykając drzwi.
-Mamo to ja już idę pa
-dobrze pa-Mama
Po minucie stałam obok dziewczyn.
-Hej przytuliłam je na przywitanie
-Hej to idziemy-Wiki
-No-Agata
Szłyśmy równym krokiem ,po 10 minutach byłyśmy na miejscu, weszłyśmy do szkoły.
-Ej idziemy do klasy?- Wiki
-No-Agata
Pokonałyśmy wszystkie stopnie i byłyśmy pod klasą, wszyscy już byli. Udaliśmy się całą klasą na sale od wf.
zakończenie trwało 2 godziny. Wzięłyśmy swoje krzesła z dziewczynami i zaniosłyśmy do klasy.
Usiadłam na ławce i płakałam, dziewczyny mnie przytuliły.
-Julia nie płacz będzie dobrze-Wiki
W tym samy czasie weszła pani Czeberak wychowawczyni.
Pani wychowawczyni wzięła  mnie przytuliła.
-Nie płacz zobaczysz nas za niedługo.
dostałam od klasy prezent nasze wspólne klasowe zdjęcie. Po całym zakończeniu udałam się do domu. Spakowałam resztę ubrań.
~Mama
Julia przyszła z zakończenia w ogóle zemną już nie rozmawiała słyszałam że się pakowała na jutro.
~Tata
Upewniłem się czy firma przeprowadzkowa wezmie nasze rzeczy. wracając do domu spotkałem Adriana.
~Julia około 13 skończyłam się pakować, tata przyszedł z pracy.
-O 15 przyjedzie firma i wezmą nasze rzeczy-tata
-Okey
siedziałam słuchając moich ulubionych piosenek jedną zaśpiewałam https://www.youtube.com/watch?v=-6YLi0GNBTk
Mama mnie zawołała na obiad, szybko pobiegłam bo byłam głodna.
-Co jest na obiad?
-Makaron w sosie kurkowym- mama
-Oki
Wzięłam talerz i nałożyłam sobie obiad, siadłam przy stole i zaczęłam jeść.
Po skończonym obiedzie posprzątałam po sobie i schowałam do zmywarki.
Poszłam do salonu obejrzeć jakiś film, po 20 minutach dołączyli się do mnie rodzice.
Punktualnie o !5 przyjechała firma przeprowadzkowa.
Zapakowali nasze rzeczy do auta i odjechali.
Oglądałam telewizje i pisałam z dziewczynami. O 20:00 leciał film "Szybcy i wściekli"
obejrzałam go. O 23 poszłam się wykapać i spać.
~Mama
Julia poszła spać dopiero po 23.Martwie się o nią czy będzie dobrze w Anglii jej ?
~Julia
-Julia wstawaj!- tata
-Jeszcze 5 minut
-Wstawaj jest już 13:00 o 14 powinniśmy być na lotnisku
-Cooo dobra już wstaje
Szybko wstałam z łóżka wyjęłam z walizki czarne spodnie i szarą bluzkę i podstawową bieliznę szybko się ubrałam. Na nogi założyłam białe conversy  i pobiegłam do łazienki się umalować i uczesać.

Wyszłam z łazienki i pobiegłam do pokoju po telefon ,ładowarkę, słuchawki i walizkę.  Wyszłam przed dom tata pakował walizki a mama sprawdzała czy nic nie zostało. O 13:40 wyjechaliśmy z domu na lotnisko do Wrocławia.

Odprawa poszła bardzo szybko, O 15:45 wsiadaliśmy do samolotu, wystartowaliśmy o 16:00.
Podziwiałam widoki za oknem.


Około 16:30 zasnęłam w czasie mojej ulubionej piosenki Bars and Melody "Stay Stron".
-Juluś wstawaj-mama mnie szturchała
-jeszcze minutka
-Zaraz będziemy-Tata
~Mama Charlsa p. Karen
-Charlie jadę odebrać z lotniska naszych nowych sąsiadów, Brooke jest u koleżanki przywiozą ją za jakąś godzinkę
-Okey- Charlie
-To ja jadę bądźcie grzeczni
-Dobrze- Charlie
~Julia
O 18 wylądowaliśmy, wyszliśmy z samolotu. I tako 18:30 Staliśmy przed głównym wejściem
-Mamo bierzemy taksówkę ?
-Nie skarbie, przyjedzie po nas Karen nasza sąsiadka-Mam
-Oki
staliśmy tak 5 minut
-O widzę ją-Mam pomachała
Wysoka szczupła blondynka podeszła do nas
-hej Karen- tata i mama
-hej-pani karen
-dzień dobry- powiedziałam po angielsku mam nadzieje że uda mi się rozmawiać  tu tak żeby mnie zrozumieli
-dzień dobry to ty jesteś tą wspaniała dziewczyną
-Tak to ja
-To co idziemy do auta- Karen
udaliśmy się do samochodu pani Karen
Po 30 minutach byliśmy  na miejscu.
Płakałam ze szczęścia...


______

hej kochani i oto jest 5 rozdział mam nadzieję że wam się podoba kolejny już niedługo 
komentarz=motywacja

3 komentarze: