...Ja cię
kocham -Leo
Zamurowało mnie
to co usłyszałam postanowiłam chwile tak poleżeć.
-Leo-powiedziałam
osłabiona.
-Boże ty
żyjesz- Leo przytulił mnie
-słyszałaś to
co tu przed chwilą powiedziałem? -Leo
-Nie a miałam
to usłyszeć, było to coś ważnego?
-nie idę
powiedzieć twoim rodzicom i reszcie że się obudziłaś-Leo
-Okey
Leo wyszedł z
sali.
Po 5 minutach wszyscy byli obok mnie
-Pamiętasz co się wczoraj stało? -mama
-Jak to wczoraj?
-No jest już 12:00 skarbie-Tata
-Żartujecie tak?
-Niestety nie-Tata
-Coś tam pamiętam
-Opowiedz spokojnie-mama
-Poznałam wczoraj dziewczyny, poszłyśmy do galerii, potem do
domu. później przyszli chłopcy po nas, poszliśmy na imprezę tańczyłam z
Lucasem, wyszłam szukać dziewczyn i...
-I?- Mama
-I oberwałam w głowę, leżałam na ziemi, słyszałam krzyki, a
później tylko ciemność, Teraz jestem tu
-Pamięta wszystko, to dobrze-Tata
-Tak właściwie co mi się stało?
-Ashley cię uderzyła kijem do baseballa- Charlie
To co usłyszałam kolejny raz zamurowało mnie.
-Jak to możliwe?
-Wszystko zaplanowała... starannie -Charlie
Spojrzałam na Leo szukałam w nim odpowiedzi, nic tylko
wściekłość było widać, ehh myślałam że tu będzie lepiej.
-Kiedy mnie wypisują?- w tym momencie wszedł lekarz spojrzał
na mnie i na zbiorowisko wokół mnie przewrócił tylko oczami i powiedział:
-W tyle osób nie można tu przebywać, tu jest wypis naszej
młodej pacjentki
-Dziękujemy- Tata
-To my już pójdziemy- Charlie
Mama podała mi torbę z ubraniami.
-Może być taki zestaw?

-Tak, tam tak ciepło
-tak jest ciepło
Wstałam z łóżka szpitalnego i ubrałam papcie. Torbę z
ubraniami wzięłam w ręce i poszłam do łazienki.
Ubrałam zestaw który mama przywiozła, postanowiłam się nie
malować.
Poszłam do rodziców do sali gdzie na mnie czekali.
-To co idziemy?
-Tak córeczko-Tata
Wyszliśmy ze szpitala na parking.
-Kupiliście auto?
-Tak, podoba się? -Tata
-Pewnie że tak
Tata otwarł mi drzwi, siadłam z tyłu.
-Mamo a Princess w domu?
-Tak w domu-Mama
-Wzięliśmy ją ale nas nie wpuścili-Tata
-Poważnie haha
Rodzice zawsze umieją mnie rozweselić i zaskoczyć.
Jechaliśmy w ciszy ale tą cisze przerwała mama pogłaśniając
radio. Leciała nasza ulubiona piosenka Calvin Harris Outside.
Śpiewaliśmy tak jak zawsze razem bawiąc się przy tym
świetnie.
-No to jesteśmy-Tata
Tata zaparkował auto przed domem.
Otwarłam drzwi a tam Agata i Wiktoria.
-Nie wieże już przyjechałyście?
-Tak! no chodź się przywitaj-Wiktoria
Przytuliłyśmy się, jak mi ich brakowało.
-Brakowało mi was
-Nam ciebie też, słodkiego psa masz- Agata
-Dzięki To co pokazuję wam dom?
-Obejrzeć już obejrzałyśmy- Wiki
-Wszystko?
-Tak każdy zakamarek twojego pokoju-Agata
-Haha, idziemy do ogrodu?
-Oki, pogadamy sobie- Agata
Poszłyśmy do ogrodu, mama przyniosła placek jogurtowy sok
pomarańczowy.
-A więc opowiadajcie jak tam u was?
-A no nic Adrian błagał nas o twój adres ale nie dałyśmy mu,
stracił popularność-Agata
-A oki a u was poznałyście kogoś?
-no poznałyśmy znajomych Alana i Bartka- Wiki
-Mmm to
super :)
-A ty ?- Agata
-No poznałam dużo osób
-dokładniej? -Wiki
-Pamiętacie snapa z napisem siostry bambino czy jakoś tak?
-No- Wiki
-To Róża i Margaret będę chodzić z nimi do klasy są
zajebiste, Charliego I jego znajomych poznałam, Leo
-Taa widziałam że się świetnie z nimi bawiłaś :)- Wiki
-Tak bawiłam się świetnie ale nie tak jak z wami:)
Wyjęłam telefon i zrobiłam szybko zdjęcie na snapa
"Przyjechały Moje Księżniczki"
-Ej no nie rób zdjęć-Agata
-Za późno
-Robimy zdjęcia na snapa- Agata
Robiłyśmy pełno zdjęć haha po prostu cudownie tęskniłam za
nimi.
-Julia do ciebie!
-Idę
Weszłam do domu a dziewczyny za mną w salonie czekali Leo,
Charlie. Chloe, Caroline, Eric, Mark, Róża i Margaret
-No hej jak się czujesz- Chloe
-No okey każdy mnie przytulił na powitanie.
Leo był nie obecny, jak ja mam się przy nim zachowywać muszę
porozmawiać z dziewczynami.
-To jest Wiktoria a to Agata moje przyjaciółki
-Hej-Agata i wiktoria powiedziały w tym samym czasie.
Poznawały każdego.
~Leo
Julia wyglądała prześlicznie zdobyłem się
na odwagę powiedzieć co czuję a ona tego nie słyszała w sumie o to mi chodziło
ale no chcę wiedzieć czy ona też coś czuje do mnie.
Poznałem kolejne 2 bambino z Polski.
~Charlie
Leo był nie obecny co jest grane. Julii
przyjaciółki okazały się być bambino.
-Zabieramy was na spacer i na pizze
-No dobra-Julia
~Julia
Charlie zabrał nas na spacer i pizze. Było
mi to potrzebne.
Bawiliśmy się świetnie wygłupialiśmy.
o 23:30 wracaliśmy do domów.
Zapytam się charliego on mi pomoże.
-Charlie możemy pogadać?
-Pewnie, idźcie my was dogonimy.
Poczekałam aż reszta będize dalej żeby nie
usłyszeli.
-Więc o czym chcesz pogadać?- Charls
-Bo jak leżałam w szpitalu usłyszałam jak...
-Jak? -Charls
-Jak Leo mówi że mnie kocha, ja nie wiem co
robić i nie wiem czy to prawda
-To że powiedział że Cię kocha to prawda,
powiedział mi to w drodze do szpitala-Charlie
-Jezu co ja mam teraz zrobić ja go
okłamałam
-Jak to go okłamałaś? -Charls
-Normalnie, zapytał się mnie czy to co przed chwilą
powiedział czy to słyszałam a ja spanikowałam i powiedziałam że nie.
-to mu to powiedz -Charls
-Tak ale będę musiała opowiedzieć mu co czuję a ja..
-A ty? -Charlie
-Nie chcę go stracić i nie wiem czy jestem gotowa na kolejny
związek
-Powiedz mu to on zrozumie -Charlie
-Tak myślisz?
-Tak :)- Charls
Przytuliłam Charliego
-dziękuje
-Nie masz za co, na mnie możesz zawsze liczyć
Dogoniliśmy szybko resztę pożegnałam się i z dziewczynami poszłyśmy do domu.
-idźcie się wykąpać ja idę z Princess do ogrodu, łazienki
wiecie gdzie są :)
-Oki-Wiki
Prince biegała po ogrodzie ja siadłam na krześle wyjęłam
telefon i wiadomość
"Pogadaj szybko z Leo jutro wyjeżdża do domu na kilka
dni"- Charlie
"okey dzięki"
-Princess idziemy!
Zawołałam Moją mała kuleczkę.
zamknęłam drzwi balkonowe które prowadziły do ogrodu.
Poszłam do pokoju.
Dziewczyny leżały na materacach wzięłam piżamę a telefon
zostawiłam na biurku.
-Nie tykać telefonu
-No dobra
Wyszłam z pokoju zamykając drzwi i poszłam do łazienki
Wykąpałam się i ubrałam się w piżamę.
Otwarłam drzwi od pokoju a Princess leżała w swoim legowisku
a dziewczyny grzebały mi w telefonie.
-serio dziewczyny?
-Oj no przepraszamy- Agata
-No dobra wybaczam
dziewczyny położyły się na swoich materacach, patrzyły na
mnie pytająco.
-No o co chcecie zapytać?
-O czym masz pogadać z Leo?- Wiki
-ehh o tym co usłyszałam jak leżałam w szpitalu
-czyli o czym- Agata
- O tym że powiedział że mnie kocha a ja się przebudziłam i
mnie zapytał czy słyszałam co przed chwilą powiedział a ja go okłamałam.
-Oooo a ty cos czujesz do niego?- wiktoria
-Nie wiem czy jestem gotowa na kolejny związek, nie chcę go
stracić
-Porozmawiaj z nim jak najszybciej i mu to powiedz- Agata
-Wiem o tym to samo Charls powiedział.
Podłączyłam telefon bo bateria zaczęła mi padać.
Dostałam wiadomość od Leo "Dobranoc, Koszmarów :*"
Uśmiechnęłam się i mu odpisałam "Dzięki i
wzajemnie:*"
-Piszesz z Leo? -Agata
-no raczej że z nim- Wiki
-O dajcie spokój idziemy spać.
Poszłam zgasić światło w pokoju było ciemno.
-dobranoc dziewczyny
-Dobranoc pisałaś z Leo? -Agata
-No tak, dobranoc koniec tematu.
Zasnęłyśmy dosyć szybko.
______________________________________________________
I mamy Kolejny rozdział dziękuje wam jesteście najlepsi przepraszam że dopiero teraz, nie miałam kiedy dodać ale jest już niedługo 12 rozdział :)
KOMENTARZ=MOTYWACJA
Cudowny, bardzo mi się podoba. Ciekawe czy Julia porozmawia z Leo i ciekawe czy będą razem :)
OdpowiedzUsuńCzekam na kolejny, wybaczam przez tak długi czas brak rozdziału bo warto czekać.
~Zuza~
Świetny rozdział zresztą jak każdy pisz dalej :) wybaczyć wybaczyłam że nie było rozdziału bo warto czekać :)
OdpowiedzUsuń