~Julia
Rano obudziłam się w swoim pokoju w
ramionach Leo!? Ale jak to możliwe? najwidoczniej film mi się urwał.
Próbowałam wstać gdy Leo się obudził.
-A księżniczka gdzie się wybiera? -Leo
- Sprawdzić gdzie są dziewczyny.. tak
właściwie co my tu robimy?
-nie pamiętasz? -Leo
-Czy ty mi coś dosypałeś do coca-coli?
-Nie, zasnęłaś i cię zaniosłem i tak to jakoś
wyszło- Leo
-mm okey dobra idę zobaczyć czy żyją
-O daj spokój jest jeszcze wcześnie-Leo
Spojrzałam na telefon mhym to Leo ma
namyśli wcześnie 14:30 taaaa oczywiście bardzo wcześnie.
-Leo a wy nie macie być w studiu o 15:00?
-Tak a co? -Leo
-A no nic bo jest 14:30 taaa bardzo
wcześnie :) haha :D
-Żartujesz tak? -Leo
-Nie żartuję misiek
-No zajebiście...-Leo
-ty się tu ogarniaj a ja idę obudzić
Charlsa
-Dzięki misia :* -Leo
Zeszłam na dół do salonu, widok był cudowny
musiałam zrobić zdjęcie
"Śpią<3"
Charlie leżał na poduszkach a dziewczyny na
kanapie.
-Wstawać!!
-yyy zaraz-Wiktoria
-Nie zaraz tylko już za półgodziny Leo z
Charlsem mają być w studiu!
-To już ta godzina!?!- Charlie
Mina Charlsa bezcenna.
-No tak
-czy myśmy wczoraj coś brali czy co? że ja
budzika nie słyszałem?
-Nie, najwidoczniej dobrze ci się spało
-Julia tu nie ma co się śmiać- Charlie
-Oj no przepraszam
-gdzie jest Leo? -Charlie
-Już jestem-Leo
~Charlie
Spojrzałem na telefon dostałem SMS od Mamy
-Leo moja mama nas zawiezie czeka już na
nas
-Okey
Leo podszedł do Juli i ją ucałował, boże no
cóż musiałem to uwiecznić i poinformować wszystkich że Leoś się zakochał i jest
zajęty.
-Poważnie?- Leo spojrzał na mnie z irytacją
-wybaczcie musiałem :)
Julia jakby nigdy nic była niewzruszona
tym.
Wyszliśmy od Julii kierując się do mnie do
domu mama stwierdziła że nie ma czasu ,że już jedziemy.
Na styk zajechaliśmy, wbiegliśmy do studia.
-No macie szczęście -Menadżer
Leo tylko się zaśmiał.
~Leo
Dotarliśmy do studia na styk. siedzimy już
tak 2 godziny, człowieku zróbmy przerwę, nic nie jedliśmy.
-Robimy przerwę- Menadżer
No nareszcie.
Poszliśmy z Charlsem do kawiarenki.
Siedliśmy przy jednym ze stolików, Charlie
coś do mnie mówił.
-Nie słuchasz mnie... myślisz o Julii?
-Charlie
-co nie?
-mnie nie oszukasz spokojnie obejrzyj snapy
-Charlie
Obejrzałem snapy trochę mnie to uspokoiło.
-Widzisz jest w dobrych rękach:) nic jej się nie stanie -Charlie
Nasza przerwa minęła czas wracać do studia.
~Julia
Dzień tak szybko mi minął, przyszła Róża i
Mag.
Słuchałyśmy piosenek, gadałyśmy i też
sprzątałyśmy po wczorajszym.
Najbardziej o czym dziewczyny chciały gadać
to o mnie i o Leo.
-Oj no Julia no weź- Wiktoria
-Idziemy na spacer z Prince okey?
-Okey ale odpowiesz nam na kilka pytań-Róża
-Ehh no dobra, ale dacie mi już spokój
-Okey :)-Agata
Każda na każdą spojrzała.
-O boże jak my wyglądamy- Wiktoria
Wiktoria miała racje, rozczochrane włosy ubrania z wczoraj.
-Poczekacie? my pójdziemy się przebrać.
Pobiegłyśmy szybko do mnie do pokoju po ciuchy.
Ja poszłam do łazienki rodziców Agata do mojej ,a Wiki miała
mój pokój cały dla siebie.
~Wiktoria
Cieszę się że Julia jest szczęśliwa, oby
Leo ją nie skrzywdził i żeby ta cała Ashley sie odpierdoliła.
wybrałam mój ulubiony zestaw

Zrobiłam Lekki makijaż i zrobiłam zdjęcie
na snapa "lecimy spacerek ,miasto"
Zeszłam na duł bym na razie pierwsza, Róża i Mag czekały.
-Dziewczyny jeszcze się ogarniają?
-Tak -Mag
~Agata
Julia jest szczęśliwa, było jej to pisane,
Adrian niech się odwali pisze o adres Julii napisałam mu "Odpieprz się od
niej, nie rozwalaj jej nowego świata, jest teraz szczęśliwa"
Ubrałam szybko zestaw i zeszłam na dół.

-Juli jeszcze nie ma ?
-Nie- Róża
No oczywiście snap ,Leo
~Julia
Ubrałam szybko zestaw

lekki ,makijaż i
zrobiłam zdjęcie na snapa "dzień z najlepszymi<3"
Gdy już wychodziłam z pokoju zadzwonił Leo
że już wychodzą ze studia i szybko wrócą chyba że będą Bambinos pod studiem, cieszę się że starają się odpowiadać fanka na wiadomości, robić zdjęcia, rozdawać autografy moim "siostrą"
-Już jestem :)
-Okey, no nieźle wystroiłaś się -Róża
-Co nie a dobra nie ważne idziemy
Ubrałam Princess obroże i smycz, wyszłyśmy
do parku.
Chodziłyśmy po parku z dobre 3 godziny.
-Ej wracamy? -Mag
-oki -Agata
Poszłyśmy do mnie. Poszłyśmy posiedzieć w ogrodzie.
Siedziałyśmy tak z dobre 3 godziny gdy ktoś zadzwonił do
drzwi.
-Julia siedź ja pójdę- Wiktoria
-Okey dzięki
Po 10 minutach wiktoria przyszła z Leo i Charlsem, mieli
pizze.
-Dostawa do domu :)-Leo
-Haha dzięki za kolacje, bo Julia chodzi z głową w chmurach
i nie chciało jej się zrobić - Agata
-ej nic nie mówiłyście!
-Nie no żartujemy- Wiktoria
-nie musicie jej bronić, spotka ją za to kara -Leo
-Leo!
Postanowiłam uciekać. Leo biegł za mną. goniliśmy się wokół
kanapy pobiegłam wkońcu do góry Leo za mną nie zdążyłam wbiec do pokoju Leo
mnie złapał. podniósł mnie i zaniósł do pokoju.
-Mhym czyli to moja kara siedzenie w pokoju?
-Nie to jest kara...-Leo zaczął mnie łaskotać tak że ze
śmiechu wylądowałam na łóżku. broniłam się zaczęłam też go łaskotać,
ostatecznie przegrałam :/ -Leo leżał na de mną opierając się rękoma o łóżko,
-Ze mną nie wygrasz księżniczko -patrzyliśmy sobie w oczy,
gdy nasze usta się złączył.
Ta chwila mogła by trwać wiecznie gdy nie mój telefon.
Spojrzałam na Leo.
-Odbierz-Leo
Spojrzałam na wyświetlacz "Adrian"
-Czego on chce yh
-Kto? -Leo
-Mój były
-Odbierz spokojnie -Leo
Ehh dobra obiorę:
-Czego chcesz?
-Hej, czy ja musze czegoś chcieć? i byś się chociaż
przywitała- Adrian
-mów czego chcesz nie mam ochot z tobą gadać.
-Wybaczysz mi ? proszę daj mi swój adres przyjadę i wszystko
wyjaśnię-Adrian
-Odczep się ode mnie, nie ma czego wyjaśniać, daj mi spokój
-ale...-Adrian
-Nie ma ale cześć
Rozłączyłam się, popłakałam się wszystko się zaczyna układać
a on dzwoni i niszczy połowę tego ułożonego mojego życia.
-No choć przytul się-Leo otarł mi łzy
Wtuliłam się w Leo, długo ten spokój nie trwał znowu
zadzwonił Adrian.
-Skarbie daj ja odbiorę -Leo
-ale..
-nie ma ale, rozumie angielski? -Leo
-No tak
-no to dobrze
Leo odebrał telefon i zaczął Adriana ustawiać.
Trochę to trwało zaczęłam bawić się Telefonem Leo.
-I załatwione księżniczko da Ci spokój miejmy taką nadzieje.
-Dziękuje- ucałowałam go
~Leo
ten Adrian to mam tupet, dupek po prostu
oszołom żeby taką dziewczynę stracić.
Julia jest moja księżniczką tą
najważniejszą, jestem trochę zmęczony po dzisiejszym dniu ale czego się nie
robi dla ukochanej osoby.
-Leo nie jesteś zmęczony? -Julia
-trochę
-Leo! dzisiaj to ja was odprowadzam do domu
-daj spokój idziemy do nich
-Okey- Julia
~Julia
zeszliśmy na dół do ogrodu to co zobaczyłam
było śmieszne.
Wszyscy lali się wodą z węża ogrodowego.
Róża z Charlsem jak nas zobaczyli oblali nas zaraz wodą. Ta nasz dziecinna
zabawa trwało dosyć długo.
około 23:30 odprowadziliśmy Mag i Różę.
Poszliśmy pod dom Charlsa.
-Charlie przypilnuj Leo żeby poszedł szybko
spać
-Misia daj spokój-Leo
-Przypilnuj go żeby odespał wczorajszy
dzień bo dzisiaj macie koncert o 16:30
-Wiem okey przypilnuj go -Charlie
Wróciłyśmy
do domu wykąpałyśmy się i poszłyśmy spać.
Rano obudził mnie Sms od....
_______________________________________________________
Hej wam :) i mamy 13 rozdział jest was prawie 4 tysiące :) cieszę się że wam się podobają rozdziały mam nadzieje że wam ten też się spodobał :)
Pozdrawiam wszystkie Bambinos <3 jesteście najlepsze <3 :* dzięki wam powstają kolejne rozdziały
KOMENTARZ=MOTYWACJA
Długość rozdziałów wam odpowiada ? czy pisać dłuższe czy krótsze?
Rozdział fajny...
OdpowiedzUsuń"duł' pisze się inaczej, tak tylko Cię informuję
jest świetny, Julia i Leo tacy słodcy. Jak dla mnie długość rozdziałów jest ok, jak masz pomysł to może być dłuższy :) pozdrawiam i czekam na kolejny
OdpowiedzUsuń~Zuza~
Świetny rozdział :) oby tak dalej <33
OdpowiedzUsuńKiedy kolejny ? xx
OdpowiedzUsuńHej kiedy następny? Kocham tego bloga i liczę na to że nowy rozdział pojawi się szybko <3
OdpowiedzUsuń